poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Przewodnik po smakach Andrychowszczyzny

Przewodnik po smakach Andrychowszczyzny

Z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Andrychowa ukazała się kolejna już publikacja – folder pt.: „Przewodnik po smakach Andrychowszczyzny. Kwaki, mięty, kurdybanki czyli dania spod Złotej Górki. Od ukazania się cyklu artykułów w Nowinach Andrychowskich w latach 90-tych XX wieku, pt.: „Kwaki, mięty, kurdybanki, czyli dania spod Złotej Górki” autorstwa Pana Przemysława Płonki, wydanie „Przewodnika po smakach Andrychowszczyzny” może okazać się dla mieszkańców i turystów odkryciem podobnego rodzaju jak dla innych kiedyś „kaczka po pekińsku”. Istnieje duży deficyt publikacji związanych z historią, tradycją, obyczajowością życia codziennego mieszkańców Gminy – a jedzenie – podstawowa potrzeba człowieka wymaga codziennego sporządzania posiłków. W tradycyjnej kuchni potrawy komponowały się zwykle z tego, co najłatwiej dostępne, najtańsze, czy też najprostsze w uprawie (hodowli) stosując mało skomplikowane receptury przekazywane w rodzinach z pokolenia na pokolenie – z matki na córki. Z tradycyjnych przepisów kulinarnych można odczytać dzieje regionu, dla którego są charakterystyczne, dlatego warto je chronić przed zapomnieniem, tym bardziej, że kuchnia regionalna w czystej postaci umiera, częściowo z powodu mieszania się ludności. Biorąc pod uwagę położenie Kotliny Andrychowskiej i realia historyczne, osadzającej ją mocno w kręgu wpływów austro-węgierkich można dostrzec, że nasza tradycja łączy elementy „folkloru kulinarnego” małopolski, ślaska, góralszczyzny. Dlatego też, wartość i oryginalność takiej prostoty kuchni andrychowszczyzny, mieszkańcy i turyści będą mogli skonfrontować z innymi polskimi (i nie tylko) kuchniami regionalnymi. „Przewodnik po smakach Andrychowszczyzny” to doskonała promocja naszych tradycji obyczajów i historii w różnych środowiskach (turyści, goście, mieszkańcy, targi turystyczne). Publikacja ta – to stworzenie mieszkańcom i nie tylko możliwości przypomnienia sobie o potrawach, dzięki którym wyrośli, o których opowiadano w ich rodzinach, o tradycjach ich przyrządzania i spożywania. To możliwość aby wymyślać potrawy własne, a jednak „w duchu ” – czy „w stylu”. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz